środa, 24 czerwca 2015

Prolog ~ Pieprzona Oryginalność

Siedziałam i Wpatrywałam się w jeden Punkt. Czekałam na moją kolej. Moje nerwy były na skraju wytrzymałości. Nie rozumiem czemu matka mnie tu wysłała. Czy ona Myśli że ja mam z sobą jakieś problemy? Przecież zachowuję się jak każda inna nastolatka. No może trochę jestem inna.. Trochę bardzo. To chyba ten moment w którym Powinnam Wam się Przedstawić. Nazywam się Violetta Castillo. Mam 17 Lat i uczęszczam Do Liceum. Tak szczerze po gimnazjum Chciałam już skończyć szkołę ale no niestety zdaniem rodziców powinnam Dalej się rozwijać. Chcą bym została lekarzem. Ale szczerze to ja chcę zostać Woźną. W sumie To było moje marzenie od Trzeciej Klasy Podstawówki. Tak to nieco dziwne ale właśnie w tej Klasie zachciałam być nieco "Inna" Niż wszyscy. Wiecie byłam wtedy głupią małolatą i przez moją jakże głupią decyzje wywróciłam swoje życie do góry nogami. To Wszystko zaczęło się gdy na szkolną dyskotekę założyłam Taką samą Sukienkę jak Melody. Melody była jedną z najbogatszych i najbardziej rozpieszczonych dzieci jakich znałam. W sumie wszystko było by dobrze gdyby nie jeden chłopak mnie z nią nie pomylił. Melody tak się na mnie wściekła że trudno to opisać. Zaczęła się wydzierać a zarazem płakać. Po krótkim czasie w szkolę pojawili się jej rodzice. Oczywiście nie obyło się bez kazania dla mnie. To była jedna z najgorszych chwil w moim życiu. Każdy się na mnie patrzył i mówił coś pod nosem. W tamtej chwili Coś pękło w moim małym umyśle. Gdy moje kazanie się skończyło Szybko pobiegłam do domu. W nim znajdowała się moja starsza siostra którą nie za bardzo obchodziłam, Gdy byłam Już w moim pokoju zaczęłam płakać. I właśnie w tamtej chwili zrodził się mój plan na "Oryginalność" Której do tąd nie miałam. Zaczęłam Nosić Byle jakie dresy, Bluzki Mojej Mamy a Włosy spinałam dwiema spinkami. Kradłam także mojej mamie kosmetyki. Gdy inni w szkole na przerwach biegali po korytarzach , ja siedziałam u pani woźnej która wtedy była moją najlepszą przyjaciółką. W starszych klasach Okrzyknięto Mnie "szkolną zdzirą" i sama nie wiem czy to przez mój makijaż , czy przez plotki które mówiły że chodzę do łóżka za piniądzę. Tak szczerze dopiero w Liceum znalazłam przyjaciółkę. Nazywa się Vailet. Przyznam  że urodą ona nie grzeszy ale cóż Ja też nie jestem Miss Piękności. Ale wracając do Tematu Trzeciej klasy to właśnie przez tą jebaną dyskotekę i moją Pieprzoną oryginalność Trafiłam tu. Do Psychiatry Dziecięcego.
                                                             ~*~
Mam nadzieję że się wam podobało. Nic więcej jakoś chyba nie muszę dodawać. 
                                                                                                                       ~ Meredith